STREFA WIEDZY:

narkotyki

literatura

LISTY

linki

prawa pacjenta

ZADZWOŃ:

61 868 72 27

61 867 98 04

61 867 98 03

NAPISZ:

poznanmonar.org

ADRES:

ul. Michała Sobeskiego 2

60-579 Poznań

DOJAZD:

tramwaje: 2, 7, 17, 18

autobusy: 50, 56, 61, 82, 91, 95, 718, 719, 833

Stowarzyszenie MONAR

Poradnia Profilaktyki, Leczenia i Terapii Uzależnień w Poznaniu

Aktualności| Oferta | Programy-Projekty | Szkolenia | Zespół | Strona Główna


 


List do Młodego, zainteresowanego narkotykami

Obiecują Ci, że narkotyki dadzą coś, czego nic i nikt inny nie może oferować. Ludzie, którzy sami biorą, bądź chcą na narkotykach zarobić przekonają Cię, że to tani i nieszkodliwy środek do osiągnięcia wielu cennych przeżyć i doświadczeń. Próbujesz i uznajesz, że to prawda...

  • Obiecywali, że łatwiej się uczyć – i tak jest

  • Mówili, że rozwesela - prawda

  • Przekonywali, że zapewni super imprezy - tak

  • Że będziesz miał wielu kumpli - tak

  • Że problemy odpłyną jak zły sen - tak

  • Że to "miękki" narkotyk, przecież nie uzależnia, nikt od tego nie umarł, że są kraje, w których jest legalny... itd., itd., itd...

Usłyszałeś niezłą bajkę marketingową, bardzo skuteczną - sądząc po sporej ilości ludzi dających się na to nabrać. Sprzedaż narkotyków to duże pieniądze, warto więc zainwestować w reklamę. Mówi Ci to kolega z klasy, przyjaciel, znajomy, ufasz mu. Jakoś nie dociera do Ciebie druga prawda o narkotykach, nawet, jeśli rodzice, szkoła, psycholodzy poradni odwykowej - jak ja, media próbują Cię przestrzec, trudno Ci uwierzyć w ten czarny scenariusz - "to się mnie nie zdarzy, ja się nie uzależnię, wiem, co robię, nie jestem głupi, kontroluję swoje życie, mam silną wolę..."

Tak jakby wszyscy, którzy trafiają do Poradni z problemem uzależnienia chcieli i od pierwszej "działki" postawili sobie cel -> zniszczyć swoje życie. Wszyscy dorośli zabraniają Ci czegoś fantastycznego, bo są wredni i zazdroszczą Ci tych cudownych przeżyć. Nie podpada Ci ta biało - czarna historyjka? Czy nie sądzisz, że gdyby mama wiedziała, że są narkotyki, które sprawią, że będziesz się świetnie uczył, to pewnie do śniadania by je dodawała, zachęcając: ".. bierz synku/córeczko, tata pójdzie do dealera i kupi więcej.."? Może jednak warto posłuchać wszystkich informacji o narkotykach, aby podjąć racjonalną decyzję o ich zażywaniu? To trochę tak, jakbyś kupował samochód kierując się tylko jego kolorem i tapicerką - może warto zajrzeć, pod maskę, posłuchać, jak chodzi silnik, pogadać z mechanikiem? Chyba, że chcesz opierać się jedynie na zapewnieniach sprzedającego, że to idealny samochód dla Ciebie? On ma prowizję od sprzedaży i nic go nie obchodzi czy dojedziesz bezpiecznie do celu czy nie. Możesz się rozbić na pierwszym zakręcie, jak i za miesiąc - dla niego i tak najważniejsze jest byś się dał nabrać i kupił, a on miał więcej kasy. Narkotyki faktycznie najczęściej oferują wszystko to, co wychwalają użytkownicy i sprzedawcy - inaczej ludzie nie zakochiwaliby się w nich, nie dawaliby się im uwieść. To jedna strona medalu, ta błyszcząca - chcesz poznać drugą?

WITAM W KOSZMARZE !!!!!!!!

Po pierwsze - grozi Ci uzależnienie – żaden alkoholik czy narkoman nie planował utraty kontroli nad środkiem, który zażywa i nad własnym życiem. Tak się zaczyna, nie możesz tego przewidzieć, niektórzy  z nas mają tendencje do tej choroby. Skąd wiesz, ze to nie Ty? Czy ludzie chorujący na cukrzycę, serce czy raka - przewidywali takie zaburzenie?. Nie, to nas zawsze zaskakuje. Na chorobę o nazwie "uzależnienie" zapadają różne osoby: i te ładne, i te brzydkie, i te inteligentne, i te mniej, zarówno bogate, jak i te biedne, z niepełnych i pełnych rodzin. Nie mamy znaczka za uchem, który określałby typ zaburzeń nam zagrażających. Wiadomo natomiast na pewno, że zagrożone uzależnieniem są te osoby, które biorą narkotyki, piją alkohol czy palą papierosy, zwłaszcza te, które robią to w młodym wieku. Alkohol uzależnia, piwo również, miękkie narkotyki tak samo uzależniają, nawet te, które w innych krajach są legalne. Nie wszyscy, którzy piją uzależniają się - to prawda, ale skąd pewność, że to nie będziesz Ty? Eksperymenty z własną głową są bardzo ryzykowne, to subtelny instrument... Najbardziej narażone na zniszczenie są właśnie obszary psychiki: intelektualny i emocjonalny. To, co narkotyki wspierają na początku - potem zaczynają niszczyć:

  • Już trudniej się uczyć, pojawiają się problemy z pamięcią, nie rozumiesz, nie umiesz się skupić czy skoncentrować, kiepsko kojarzysz

  • Stajesz się rozdrażniony, nerwowy, agresywny, przeważnie nie adekwatnie do sytuacji, przeżywasz lęk

  • Ludzie odsuwają się od Ciebie, jesteś trudny, nieprzewidywalny, niebezpieczny, nudny

  • Chcąc mieć narkotyki musisz kłamać, kraść, handlować, zaciągasz długi, często zaczynają się problemy z prawem,

  • Tracisz kontrolę nad sobą i rzeczywistością , pojawiają się dziwne emocje, nie panujesz nad nimi, bywasz wściekły, bywasz smutny, bardzo się boisz niewiadomo czego, miewasz halucynacje, omamy, urojenia, czujesz, że wariujesz, że Twoja własna głowa odmawia posłuszeństwa i robi Ci psikusy

  • Jesteś słaby fizycznie, schudłeś, nie śpisz, nie jesz, źle wyglądasz, budzisz lęk i złość swoich najbliższych

W tym świecie już nie jest wesoło, miło i bezpiecznie – jest samotnie i przerażająco. Tylko Ty możesz to zmienić, żegnając się z narkotykami, rozpocznij poszukiwanie w tej dżungli siebie, bo chyba się pogubiłeś. To wszystko jest możliwe, znowu może być pięknie, warto o to powalczyć.

Na którymkolwiek z etapów tej historii jesteś, czuj się zaproszony do Poradni, przyjdź, porozmawiaj, to nie boli...

Jagoda

 


List do Rodziców dziecka uzależnionego

Jeżeli już wiesz, że twoje dziecko ma problem z narkotykami, koniecznie utrzymuj regularny kontakt z Poradnią Monar w ramach spotkań indywidualnych, ale też skorzystaj z uczestnictwa w Grupie Dla Rodziców. Jesteś właśnie tą osobą, która ma największy wpływ na zdrowienie dziecka. Pewnie czujesz się zagubiony, bezradny, oszukany, zmęczony, wściekły, przeżywasz jeszcze wiele innych trudnych emocji. Dziecko – obojętnie czy ma lat 13 czy 20 – jest zależne od Ciebie. Szukaj wsparcia dla siebie by móc pomóc dziecku. Uzależnienie to choroba, można ją leczyć, poznać ją i rozumieć, aby nad nią panować, żyć normalnie, rozwijać się, uczyć, pracować, kochać, odnosić sukcesy, robić karierę zawodową. Daj swojemu dziecku tę szansę, podejmij leczenie.

Dzieci często „używają” rodziców do wspierania narkotyków, niejako do pomocy w trwaniu w nałogu. Nie pozwól sobą manipulować na rzecz umierania swojego dziecka. Wielu rodziców w trakcie własnej terapii odkryło moc wpływania na leczenie dziecka i znalazło pomoc dla siebie. Nie obrażaj dziecka z powodu uzależnienia – to choroba. Bądź konkretny w motywowaniu dziecka do leczenia i abstynencji. Bądź bezkompromisowy w walce z narkotykami, ale pełen miłości wobec dziecka, o które walczysz. Zapewnij je o jego ważności dla ciebie. Pozwól mu ponosić konsekwencje jego działań. Dopiero, kiedy doświadczy jak bardzo boli bycie narkomanem lub alkoholikiem ma szansę odnaleźć w sobie siły do rezygnacji z uzależniającego środka. Kiedy Twoje dziecko podejmie leczenie, utrzyma abstynencję, wpieraj je i pomóż mu poradzić sobie z „bałaganem”, jaki zrobił pod wpływem narkotyków (nie rób tego za niego). Bądź dumny z każdego dnia jego trzeźwienia, chwal go za każdy, nawet mały sukces. Zajmij się sobą, swoim małżeństwem, psychiką, zainteresowaniami, przyjemnościami. Pozostaw dziecku przestrzeń – to nastolatek, ma do nadrobienia okres dorastania.

Nie dziw się, ze nie chce się podporządkowywać ("powinien wynagrodzić mi czas, gdy brał, gdy tak bardzo mnie ranił"). Na razie nie jest w stanie udźwignąć winy wobec Ciebie, daj mu czas. Powrót do równowagi Twojego dziecka to proces, musi potrwać minimum rok. W tym czasie młoda osoba musi poradzić sobie ze straszną chorobą, nadrobić straty okresu zażywania, nadążyć za adekwatnymi do jego wieku obowiązkami. To dużo i wszystkie te elementy są równie ważne, a jego odporność, możliwość radzenia sobie z tymi wyzwaniami są ograniczone.

Jagoda

 


List do Rodziców

Jeżeli jesteś rodzicem nastolatka, mniej więcej od 13-tego roku życia Twojego dziecka, dobrze byłoby, abyś rozpoznał istniejące w rzeczywistości zagrożenia dla pociechy. Jednym z nich są wszędobylskie narkotyki, alkohol, papierosy… Nie ufaj przekonaniu: „to problem innych, mnie on nie dotyczy”. Życzę Ci, aby tak było, aby wiedza, do zdobycia której Cię namawiam, nigdy Ci się do niczego nie przydała. Namawiam Cię: przeczytaj jedną książkę, ulotkę, idź na organizowany przez szkołę wykład, obejrzyj program w TV dotyczący narkotyków w świecie współczesnym. Nawet, jeżeli Ty się z nimi nie spotkasz – Twoje dziecko na pewno. Dobrze byłoby abyś miał podstawowe informacje o środkach psychoaktywnych, popularnych wśród młodzieży, o tym jak działają, jak wyglądają, po czym u dziecka rozpoznać jego zażywanie, jakie są „pozytywne” i negatywne konsekwencje ich działania.

Rozmawiaj ze swoim dzieckiem, słuchaj, co ma do powiedzenia na temat różnych zagrożeń, jak radzi sobie z zapewnieniem sobie bezpieczeństwa tam, gdzie nie możesz go chronić. Wspieraj jego poczucie wartości, wiarę we własne siły, skuteczność, prawo do obrony. Poszukujcie razem rozwiązań trudnych sytuacji, korzystnych strategii wybrnięcia z zagrożenia. Słuchaj dziecka, gdy opowiada o świecie, w którym funkcjonuje, nie neguj jego ocen tej rzeczywistości. Wymieniaj poglądy, dziel się swoimi niepokojami, udzielaj informacji. Dbaj o dobre relacje z dzieckiem, o dobre rozmowy. Nie łatwo być rodzicem nastolatka, wymaga to ważności, kreatywności, cierpliwości. Przypomnij sobie własne dorastanie. Towarzysz dziecku, nie przekraczając granic jego autonomii, szanując jego poglądy, nawet, jeżeli trudno Ci je zaakceptować.

Jeżeli jesteś w kontakcie z dzieckiem, znasz je, ono Ci ufa, dużo łatwiej i szybciej zorientujesz się w sytuacjach groźnych dla niego, będziesz mógł mu pomóc. Jeżeli Twoje dziecko zachowuje się dziwnie, inaczej, odbiega to od jego naturalnych reakcji – może to być spowodowane zażywaniem jakichś środków psychoaktywnych. Bądź uważny, obserwuj, kontaktuj się z osobami doświadczonymi (np. z terapeutą Poradni), przeczytaj coś o narkotykach, rozmawiaj ze współmałżonkiem. Porozmawiaj z dzieckiem, podziel się wątpliwościami i niepokojami, wyraź gotowość pomocy i ważności bezpieczeństwa dziecka dla Ciebie, ale też zdecydowanie, z jakim będziesz je chronił przed jego własnymi niebezpiecznymi pomysłami. Kiedy w skutek tych działań nabywasz pewności, że w grę wchodzą narkotyki, a dziecko się nie przyznaje, pozostaje Ci zrobić test na obecność narkotyków w moczu. Taki test kupisz w aptece lub w Poradni Monar. W Poradni możesz skonsultować swoje obawy, ale też - po to by dobrać odpowiedni test - określić narkotyk, o zażywanie którego podejrzewasz swoje dziecko, dowiesz się również jak taki test zastosować. Ważne jest by wiedzieć jak przeprowadzać test, aby był wiarygodny, ale też należy wiedzieć jak użyć wyniku by zbudować sytuację motywująca do odrzucenia narkotyków lub leczenia odwykowego. Przygotuj się na cykl działań, to na ogół nie jest sytuacja jednorazowa – taką jest dziecku łatwo ukryć. Rodzice dowiadują się późno z różnych powodów: boją się, wolą nie wiedzieć, dziecko właśnie przed nimi stara się najbardziej to ukryć, słusznie podejrzewa, że są to siły, które skutecznie mogą przerwać jego niebezpieczną zabawę. Nie krzycz na dziecko, nie stosuj restrykcji, kar, przemocy. Zaprowadź je do Poradni, – jeżeli będzie to niemożliwe idź sam, szukaj pomocy. Im krótszy czas zażywania, słabsza destrukcja, skuteczniejsze leczenie. Nie lekceważ zagrożenia jednorazowego eksperymentu z narkotykiem. To prawda, że nie uzależnia się w ten sposób, ale można dokonać ważnego „olśniewającego” odkrycia, – jaki narkotyk jest wspaniały i kontynuować jego zażywanie. Dzieci zdeterminowane brać - potrafią świetnie kłamać, manipulować by chronić swoje doznanie, ale też by chronić rodziców przed niepokojem i by utrzymać swój wizerunek w ich oczach.

Jagoda